-Nee , Oku-chan! Pobawisz się ze mną?~ - spytała , patrząc na niego lśniącymi oczkami. Wspomniany osobnik uśmiechnął się do niej.
-Pewnie Shi-san , a znasz taką zabawę jak berek?
-Um , nie znam , a jak się w to bawi?
-Bardzo prosto , ty uciekasz a ja cię gonię , jak cię łapię wtedy ja uciekam a ty mnie łapiesz.
-Aaa! Więc to tak! No ... to łap mnie Oku-chan - zaczęła biec oddalając się od niego. Chłopak zaczął za nią gonić. Była starsza od niego więc to jasne że była szybsza , gdy była dosyć daleko że jej nie zauważył schowała się za jednym z drzew w parku , mały przelatując obok tego drzewa myśląc że ją zgubił zatrzymał się na chwilę.
-Ejjj! Shi-sannnn! Gdzie jes...! - dziewczyna zasłoniła mu dłońmi oczy , i wyszeptała do ucha.
-I kto tu kogo złapał , co? ... Oku-chan? - zapytała gdy chłopiec milczał.
-Shi-san... - wyszeptał.
-Hm? Co jest?
-Czy mogłabyś przestać nazywać mnie ,,Oku-chan"? - kobieta się zdziwiła.
-A to dlaczego?
-Bo wszyscy bliscy poza bratem nazywają mnie Rin , dlaczego nazywasz mnie inaczej skoro też jesteś mi bliska? - zastanawiała się chwilę nad odpowiedzią , kucnęła przed chłopakiem z poważną miną.
-Dlaczego mam mówić na ciebie Rin skoro inni tak mówią?
-Przecież cię spyta...
-Nie o to mi chodzi. Skoro inni nazywają cię Rin to dlaczego ja mam robić tak samo? Nie uważasz że jeśli ktoś całkiem inaczej cię nazwie to poczujesz że jesteś dla tej osoby wyjątkowy , ponieważ nadała ci całkiem inny od innych oznacznik?
-Co to znaczy oznacznik?
-To znaczy że ktoś widzi cię inaczej od innych , na przykład zwykły pan który przechodzi obok ciebie na ulicy , jeśli się uśmiechasz widzi w tobie małe , wesołe dziecko , jeśli nie-na odwrót , albo ty widzisz swojego braciszka jako brata który jest mały i płochliwy , ale wiesz że jest dla ciebie cenny i chcesz go chronić. Ja widzę cię jako ,,Oku-chan"-niby małego , ale strasznie miłego , energicznego , żywiołowego i silnego chłopca który jest moim przyjacielem , taki dałam ci oznacznik. Wiesz po czym można też poznać że jesteś dla kogoś cenny?
-Po czym?
-Po brzmieniu głosu tej osoby , gdy wymawia twoje imię.
-Brzmieniu głosu? - chłopak nie wiedział o co chodzi , dziewczyna uśmiechnęła się promiennie.
-Kiedyś zrozumiesz o co mi chodziło Oku-chan...
KILKA LAT PÓŹNIEJ:
-Rinnn! - podbiegła do niego blondynka - Co robisz?
-O! Shiemi! Próbuję znaleźć kryjówkę , bo Yukino jest wściekły i wszędzie mnie szuka.
-A za co jest zły?
-Aaaa , wiesz ... jakby to ... prowadziłem wojnę z matematycznymi obliczeniami i chciałem wyjść do toalety i prze nieuwagę nadepnąłem na ogon Yukino a ten walną pięścią ze zdziwienia w ogon Kuro który podrapał go po twarzy , wtedy on zrobił łubudu na podłogę i roztrzaskał okulary i teraz goni mnie z pistoletami w dłoni , a to nie tylko to , dzisiaj jeszcze...
-Nii-sannnn! - głos było słychać z oddali,
-Niedobrze! Już nie żyję! Trzymaj się Shiemi! - i pobiiegł dalej...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz