Dragneel ciągle szedł za czarnowłosym w nieznanym mu kierunku. Gdzie on go prowadzi? Chociaż , nie.... To Gray - można się domyślić gdzie. ,, Zakochałem się w zboczeńcu" pomyślał. Ale nie spodziewał się że zaciągnie go do lasu! Po co? Długo nad tym myślał jaki jest powód kiedy nagle czarnowłosy zakrył mu oczy i prowadził dalej.
- Gdzie ty mnie zaciągasz. - spytał lecz gdy nie dostał odpowiedzi. - P-panie? - Gray uśmiechną się pod nosem.
- Zobaczysz. Jeszcze chwila. - powiedział. Minęło kilka minut aż w końcu zdjął mu ręce z twarzy. I wtedy gdy Dragneel otworzył szeroko usta z wrażenia. Niesamowicie. To była pierwsza myśl jaka mu zaświtała po zobaczeniu obrazu przed nim. Małe jeziorko w którym stał nieznany my okaz ptaka , oraz różnoraka zieleń i skały dodawały niezwykłego majestatu temu miejscu.
- T-to...- Gray zaśmiał się ze zdziwienia swego kochanka. Zawsze chciał go tu zaprowadzić.
|
| (Nie zwracać uwagi na góry w oddali) |
- Łał! - dragon slayer podniósł głos przez co ptak który wcześniej po porostu stał , przestraszył się i odleciał. - Tu jest..... cudownie. - chociaż nie chciał zaczął gadać jak baba , ale co mu się dziwić , nie codziennie widuje się coś takiego. Nagle pewna informacja która do niego dotarła przykuła jego uwagę - Ale jak to znalazłeś? W lesie? Co ty tu robiłeś? - na to pytanie czarnowłosy się spiął. Szlak! Musi coś szybko wymyślić! Natsu nie morze się dowiedzieć prawdy.
- Wiesz , Juvia mnie śledziła , jak zwykle , co mnie zdenerwowało i w końcu zgubiłem ją w lesie , ale przez to sam nie wiedziałem gdzie jestem i trafiłem na to miejsce , hehe. - druga część wypowiedzi była prawdą , zgubił się. Ale nie znalazł się tu przez wodną kobietę. Po prostu obserwował z ukrycia Natsu który wtedy trenował koło swego domu a później zabłądził trafiając tu. Ale za nic w świecie nikt się tego nie dowie! To jest zbyt żenujące. Bo przecież on - wielki Gray Fullbuster który zawsze jest zajęty swoimi myślami , nagle zaczął kogoś obserwować. W sumie teraz są parą... Ale wtedy nie byli więc to mogło wydawać się wtedy dziwne. Ale teraz... ,,A pieprzyć to! I tak mu nie powiem!" myślał. Potarł dłonią kark zestresowany , ognisty mag powinien kupić tą bajeczkę.
- Juvia , co? - zamyślił się ( tak , Natsu myśli , bijcie pokłony) - Cóż , szczęście że cię wtedy nie znalazła. - uwierzył mu. Lodowy mag westchną cicho z ulgą. Potem podszedł do Natsu i zdjął mu - w mniemaniu Dragneela - ,,to cholerstwo" z szyi. Teraz to ognisty mag westchną z ulgi.
- To... co teraz robimy? - spytał po chwili.
- Nic , posiedzimy. - lodowy mag siadnął na trawie i gestem ręki nakazał podejść różowowłosemu do niego , wykonał polecenie. Gray zaciągną go na kolana oplatając ręce wokół jego tali a głowę oparł w zagięciu szyi wdychając ten cudowny zapach , teraz już nie chciał nic więcej jak tylko tak siedzieć. Natsu nic nie mówił , było mu dobrze. Czuł radość w sercu w tej chwili , i nic teraz tego nie popsuje. Oparł się na czarnowłosym bardziej a także bardziej odchylił głowę w bok , pozwalając by jego chłopak mógł spokojnie opierać na niej głowę. Gdyby mogli , siedzieli by tak cały czas podziwiając zarówno krajobraz przed nimi. - Natsu... - odezwał się po chwili.
- Hm? - mrukną , nie chciało mu się nic mówić. Tylko tak się po prostu opierać.
- Kochasz mnie? - chciał to wiedzieć w pełni , usłyszeć to od niego. Nie opierać się już na własnych przekonaniach. Smoczy zabójca nawet nie ogarniał w tej chwili , teraz był moment w którym odpowiadał szczerze na każde pytanie nawet nie zdając sy z tego sprawy.
- Tak. Nigdy nikogo bardziej nie kochałem niż ciebie. I zawsze tak będzie. Jesteś dla mnie najważniejszy. - na te słowa na obojgu twarzach wypłynęły czułe uśmiechy. Gray już nie miał wątpliwości. Znikły... Tak po prostu , po tych słowach. - A czy ty kochasz mnie? - dodał salamander.
- Najmocniej i najbardziej na świecie. Żaden człowiek przecież nie doprowadził mnie do stanu ekshibicjonisty.- zachichotał a różowowłosy tylko nadymał policzki.
- Więc to moja wina? - powiedział z pretensją.
- Nic nie poradzę że tak na mnie działasz. - na jego twarzy zawitał chytry uśmiech.
- To znaczy jak? Jaki jestem? - skrzyżował ręce na piersi coraz bardziej obrażony. Fullbuster ciągle z tym samum uśmiechem uniósł głowę trochę do góry tak , że teraz jego usta były tuż przy uchu drugiego , dopiero wtedy wyszeptał seksownym głosem..
- Pociągający. - polizał go po płatku ucha , potem niby przypadkiem , dłoń osunęła mu się na krocze chłopaka. Na to działanie ognisty mag spiął się z wypiekami na twarzy i zastygł.
- Z-zboczeniec. - wyjąkał.
- Nie zaprzeczę. - zaczął masować jego erekcję przez materiał spodni. Miał teraz wielką ochotę rzucić się na niego i ostro wypieprzyć. Ale powoli! Najpierw chce się trochę pobawić. Dragneel zatkał sy rękami usta byle tylko nie wydobył się z nich jęk. Nie chciał dziś kolejnej rundki , dopiero przeszedł mu jeden ból tyłka. Więc może jak nie wydobędzie z siebie żadnego dźwięku świadczącego o przyjemności jak i zażenowaniu , może wtedy Gray sy odpuści , bo odepchnąć go nie może przez to że ma się go słuchać! Cholera! A miał bardzo dużą ochotę mu teraz wpierdolić za molestowanie jego osoby. A Gray jak to Gray , nie miał zamiaru mu odpuścić , jeszcze jęknie! Grayowi na pewno uda się tego dokonać! Z tą myślą drugą dłoń przeniósł na pośladek salamandra uginając go , zaczął też tworzyć malinki na jego szyi , nie miał szalika , to trochę dziwne , później się go o to spyta. Natsu ciągle trzymał dłonie na ustach , nie jęknie! Nie ma zamiaru! Uda mu się. Ale cholera , z każdą chwilą czuł jak jego dolna partia ciała reaguje na ten dotyk. Nie! Nie może się teraz podniecić! Nie dzisiaj! Może jutro , ale nie dziś.Zazgrzytał zębami i warkną cicho na lodowego maga. Fullbuster tylko zachichotał na jego reakcję i przeszedł dalej. Włożył obie dłonie pod garderobę swego kochanka i teraz masował jego członka który czuł że zaczął twardnieć , a także ugniatał jego nagi pośladek. Zaczął gryźć go po drugiej stronie szyi , niecierpliwił się! Dlatego oderwał na chwilę głowę od jego zmaltretowanej szyi. - Spuść ręce i nimi nie ruszaj. - warkną gdy różowowłosy tego nie zrobił - Powiedziałem coś. - dodał łagodniej żeby nie był. Nie mając wyboru ręce smoczego zabójcy opadły bezwładnie wzdłuż ciała , i w końcu czarnowłosy usłyszał zgłuszony jęk , hehe , wzmocnił ruchy dłonią którą trzymał jego erekcję i mocniej ugniótł jego drugi pośladek , znowu zaczął przygryzać skórę na jego szyi ale mocniej. Dragneel nie powstrzymał teraz jęku z jego ust , było my za dobrze. Przeklina Graya za to że tylko on potrafi go tak doprowadzić do tego stanu że chciał więcej tych jego działań i nie umiał się sprzeciwić. Jego dotyk. To jak narkotyk. Chciał więcej , nie powstrzymywał teraz jęków które znowu doprowadzały lodowego maga do szaleństwa. Jęcz! krzyczał w myślach , wzmocnił ruchy dłonią , chcąc szybko przejść dalej. Natsu czuł że dłużej nie wytrzyma i miał rację , spuścił się na dłoń kochanka z westchnieniem. Fullbuster wyciągną dłoń i oblizał ją ze spremy różowowłosego. - Jesteś pyszny. - na ten komentarz ognisty mag zrobił się czerwony na twarzy.
- Z-zamknij się!
- Nie sprzeciwiaj się. - zamilkł a Gray z uśmiechem zadowolenia przewrócił go na trawę a sam usiadł mu na biodrach , ciągle ciesząc mordę. - Ściągaj sweter. - kolejny rozkaz , który został wykonany z burakiem na twarzy salamandra. - Podkoszulek też. - następna rzecz poleciała gdzieś na ziemie. Lodowy mag przejechał językiem po klacie zawstydzonego smoczego zabójcy smoków , docierając do sutków , przygryzał jednego i ssał a drugiego skręcał palcami. Dragneel jękną. Gray zjechał dłońmi niżej docierając tym razem do zamka od spodni chłopaka , szybko go ich pozbawił jak i bokserek. Niecierpliwił się. Zaskoczył różowowłosego tym że wstał a później okrakiem klękną na kolanach tak że teraz dragon slayer miał tuż przed nosem jego krocze. - Ściągaj. - kolejny rozkaz , chwycił zamek od jego spodni i rozpiął a później ściągną.
- T-to t-t-też? - wskazał drżącą na bokserki. Żenujące. pomyślał. Gray znów cieszył mordę.
- Tak. - stanowczy głos jeszcze bardziej speszył salamandra , złapał za gumkę od bokserek czarnowłosego które po chwili podzieliły los reszty ich garderoby. - Wiesz co zrobić , prawda? - Gray obdarzył go tym razem głodnym spojrzeniem co skutkowało tym że po Natsu przeszły ciarki , bez słowa wziął męskość czarnowłosego do ust i zaczął rytmicznie poruszać głowa. Fullbuster jękną na tą sentencję znalezienia się jego wewnątrz ust kochanka. Tak gorąco. Przyjemne uczucie.
- Uch.... - wydusił i złapał ręką jego różowe włosy pchnąc jego członka głębiej do tych gorących ust. Dragneel wysłał drgawki przez jego erekcję co skutkowało głośnym westchnieniem ze strony jego chłopaka , przyśpieszył ruchy głową. Gray już wcześniej był doszczętnie podniecony a teraz przekonał się że może być jeszcze bardziej , dlatego nie trzeba było mu dużo to dojścia , I po chwili spuścił się do ust różowowłosego z westchnieniem. Połkną wszystko. Oddechy trochę im przyśpieszyły. Lodowy mag wyplątał rękę z jego włosów i wrócił do poprzedniej pozycji przy jego wejściu i wprowadził pierwszy palec nie dając odetchnąć swojemu kochankowi. Przyzwyczajony do tego uczucia Dragneel nawet nic nie poczuł , przy drugim palcu też , przy trzecim wydobył z siebie jęk , jednak ... uniósł po chwili głowę by spojrzeć na Graya z wielkim WTF.
- Na co ... czekasz? - wysapał. - Ach! Pojebało cię?! - krzykną po chwili bo ten tumok , dodał czwarty palec! To dopiero wysiłek by przetrwać takie rozciągnięcie jakie zaraz zafunduje mu czarnowłosy.
- Cicho! Wiem że to lubisz , nie zaprzeczaj ...-powiedział i zrobił krótką pauzę - ..masochisto. - dodał z uśmiechem. Nic na to nie odpowiedział bo kurwa Gray miał rację , przez tego kretyna stał się cholernym masochistą. - Haha widzisz jak wyszło? Ja sadysta - powiedział dumny z tego. - a ty masochista.
- Taa .. dobrze się dobraliśmy. - nie zaprzeczył już faktom. - Fuck! - krzyknął gdy czarnowłosy zaczął poruszać palcami. Boli! To przyjemne. ,,Pieprzony masochizm" pomyślał. Odchylił głowę w tył i zaczął jęczeć z rozkoszy. Po chwili lodowy mag wyciągną palce i ustawił się przy wejściu Natsu. Ale jeszcze nie wszedł co zdenerwował różowowłosego. - Na co czekasz? - warkną.
- Błagaj. - rozkazał władczo że aż Natsu nie śmiał wznosić sprzeciwu.
- P-proszę....
- Nie tak. - pokręcił głową. - Pamiętasz chyba co miałeś mówić. - Natsu przełkną głośno ślinę. Gray go specjalnie kompromituje.
- B-bła... b-błagam , p-pa..p-panie. - wyjąkał. Fullbuster uśmiechną się uśmiechem pedofila.
- Nie słyszę. Powtórz.
- B-błagam p-panie.
- Co? Jeszcze raz.
- Błagam! Panie! Wypieprz mnie! Ostro! - wykrzyczał nie myśląc , ale po chwili zatkał sy usta dłońmi zdając sy sprawę z tego co powiedział. To go tak zawstydziło że aż dymiło mu się z głowy. Gray tylko szerzej się uśmiechną i wbił się w niego , w całości za jednym razem i nie dając mu odetchnąć , gwałtownie się poruszał. - Ach!!! M-mocniej!!! - wykrzyczał w ekstazie , z minuty na minutę coraz głośniej jęczał , a podniecony tym Fullbuster zaczął poruszać się najmocniej i najszybciej jak umiał , jak się dało. Te jęki ..... tak podniecały , że nie potrafił się już powstrzymać. Schylił się do jego ucha.
- Jęcz tak dalej , to podniecające , twoje jęki. - wyszeptał i przygryzł płatek ucha , a po salamandrze znów przeszły dreszcze. Te słowa peszyły go , nie wiedział że takie mniemanie ma czarnowłosy na temat jego ekhem , odgłosów.
- Z-zamkniIIIIIIIJJJ! się ... Ach! - wysłowić się już nie mógł. Złapał za tył włosów lodowego maga i po prostu namiętnie pocałował , pocałunek został oddany. Gdy się oderwali czarnowłosy znów maltretował jego szyję , ugryzł go w miejscu gdzie była blizna na co Dragneel głośno jękną , to był wrażliwy punkt który właśnie odkrył jego chłopak i coś mu mówiło że teraz będzie to wykorzystywać.
- Nie mów co mam robić. To ty masz się mnie słuchać teraz. Jęcz! Ślicznie jęczysz , mój sługo. - zjechał językiem na obojczyk różowowłosego. Natsu jękną na te słowa. Gray nie zamierzał przestać. - Masz się mnie słuchać. - złapał ręką jego erekcję i ... mocno ją ścisną.
- E-EJ! T-o BoooliIIII! - wyjęczał.
- Podoba ci się to. - stwierdził.
- Z-zostaAAA!WWW! - wykrzyczał gdy czrnowłosy jeszcze bardziej wzmocnił ucisk. Policzki miał całe czerwone. To było cholernie zawstydzające , Gray sy za dużo pozwala , a on w tej chwili nie może nic zrobić , i to go trochę kręciło.
- Zrobię z tobą co chcę. Nie masz tu nic do gadania. Hehe. Będę cię pieprzyć aż do śmierci. - taka perspektywa faktycznie go kręciła , i to jak! Ale teraz tak mówił bo nie mógł się powstrzymać , skoro teraz ma władzę , po co się powstrzymywać.
- N-nie! JA...HA! N-nie ...chcę! - ciągle próbował mówić , oczywiście że nie mówił na poważnie , ale się do tego nie przyzna.
- Ale tak będzie! Przywiążę cię do łóżka. I zedrę z ciebie ciuszki. A jak nie będzie mnie w pobliżu zostawię cię z wibratorem wbitym w twój seksowny tyłek. Nie zaznasz chwili odetchnięcia. Zaknebluję ci ustka byś nie wołał o pomoc. Będę twoim sadystą. - przygryzł jego dolną wargę łaknąc pocałunku który był gwałtowny i namiętny zarazem. Te słowa które wypowiedział .... oj strasznie kręciła by go taka perspektywa i jeszcze jakby wtedy Dragneel błagał go o więcej... byłby w gejowskim raju. Puścił jego , stojącego przyjaciela i poklepał w tyłek kilkukrotnie , podniecony do granic możliwości. W pewnej chwili Natsu wydobył z siebie długi i głośny jęk.
- Właśnie taaaammmm! - czarnowłosy uderzył jeszcze raz w jego prostotę. - Cholera! G-gra..AY!!!- to było już maksimum , w końcu nie wytrzymał , i spuścił się na jego i lodowego maga brzuch , tak jak czarnowłosy spuścił się z westchnieniem do jego wnętrza. Fullbuster od razu z niego wyszedł i opad obok na trawę. Dyszeli ciężko i urywanie. Gray zwrócił twarz w stronę smoczego zabójcy .
- Kocham cię. - ognisty mag też zwrócił twarz w jego stronę.
- Ja ciebie taż. - obaj się uśmiechali. - Dopiero co przeszedł mi jeden ból tyłka a teraz następny , jesteś niewyżyty.
- Dla ciebie zawsze mogę być niewyżyty. - zachichotali.
- Ale wiesz , wiedziałem że nie zaprowadziłeś mnie tu tylko by posiedzieć.
- To aż tak jestem przewidywalny. - spytał z pretensja.
- Przewidywalny? Chyba odwrotnie. Po tobie można się spodziewać wszystkiego , po dzisiejszym mogę mieć pewność że mój chłopak to sadysta. - powiedział to z udawanym niezadowoleniem.
- No widzisz. A ja odkryłem że pewien różowowłosy , smoczy zabójca to masochista. Nie żeby mi to przeszkadzało.
- Bo to przez ciebie! - wskazał oskarżająco palcem na niego. - przecież masochizm z czegoś się bierze. A u mnie wziął się z tego że ty mnie pieprzysz za ostro jak na przeciętny seks , sadysto jebany!
- O , dzięki. Wiesz jestem z siebie taki dumny. - podciągną teatralnie nosem. - Powinieneś docenić mój trud.
- Trud ??, ty ... ty kretynie! - wrzasną , ale sądząc po minie kochanka powinien się nie odzywać.
- To było słabe.
- Zamknij się!
- Oj , bo będzie trzecia rundka. - zagroził rozbawiony.
- Ja nic nie mówiłem!
- Teraz mówisz.
- To już nie będę!
- Ciągle mówisz.
- Miej litość , nie będę mógł chodzić , p-panie. - kurde! jeszcze nie przyzwyczaił się do tego przydomku lodowego maga.
- No niech pomyśle , hm , może jak ładnie byś poprosił.
- Proszeeee... - gdy zobaczył te szczenięce oczka i błagalny głos to po prostu nie mógł odmówić.
- No niech będzie.
- Nie zrobisz mi kuku?
- Kuku? - spytał rozbawiony. - Nie , nie zrobię , obiecuję. - po chwili wstał i nałożył na siebie w ekspresowym tępie bokserki i spodnie. - Ale zrobię coś innego... - teraz zgarną jego rzeczy. Podszedł do zdezorientowanego salamandra i powoli , nie śpiesząc się zakładał na niego bokserki dotykając przy tym jego nagiej skóry , tak , chciał sy pomacać. Gdy Natsu zrozumiał o co chodzi , zażenowany warkną.
- Jak nie kuku to ,,to" - nadymał policzki jak małe dziecko. - Naprawdę jesteś niewyżyty.
- Ej no , ja tylko cię ubieram , koteczku ty mój. - mówił jak do małego dziecka co jeszcze bardziej zdenerwowało Dragneela.
- Pff , nie jestem jakimś małym , wstrętnym bachorem , żebyś tak mówił.
- A ja myślałem że lubisz dzieci.
- Bo lubię. - zaprzeczył , stając się poważnym. - Tylko kiedyś spotkałem takiego jednego co ..... ugh po prostu horror to był normalnie.
- A co się stało?
- Nie chcesz wiedzieć. Ten dzieciak to czysty szatan był. Mam nadzieję że go więcej nie spotkam.
- Jak miał na imię?
- Hm , imię? Chyba to było coś na S , Ssssss , A! Wiem! Saiko. Grrr , przez niego miałem koszmary.
- Jak go spotkałeś ?
- Powiedzmy że był bliski mi i Igneelowi.
- Igneelowi? Zaraz , czyli że gdy byłeś jeszcze z Igneelem to spotkałeś tego dzieciaka?!
- Tak , a co?
- O stary , ty jesteś na serio idiotą.
- Ej , mów o co chodzi.
- Skoro spotkałeś chłopca który w tym czasie był dzieciakiem jak ty to znaczy że teraz jest już dorosły.
- I co w związku z tym inteligencie?
- A to że .... a właściwie nie wiem co. A jaką magią się posługiwał?
- Hm , to były chyba magiczne runy i ... coś jeszcze , nie pamiętam.
- Magia run? To tak jak Freed. I skoro byliście blisko to dlaczego się go boisz?
- Nie boję się!
- Ta , wcale.
- Po prostu działaliśmy na siebie tak jak ja z tobą wcześniej , czyli że wiesz , bójki , dogryzki i takie tam , a Igneel zawsze musiał na rozdzielać.
- Aaaa.. rozumiem. Nie wnikam już.
- Będę wdzięczny.
- Ale coś czuje że nie spodobałby mi się ten gość.
- Dlaczego?
- TY I ON , tak jak JA I TY? Wcześniej? I tera w co się to przerodziło? Ja bym mu cię nie oddał!
- Durniu! On nie interesował się mężczyznami , a przynajmniej tak mi się zdawało.
- Zdawało?
- Nie łap mnie za słówka , okey?
- Okey , okey. Późno już co nie? - zmienił temat.
- A no późno.
- Powinniśmy już iść do domu. Jutro misja.
- Dobra dobra. - chciał już wstać lecz dłoń Graya skutecznie go powstrzymała.
- Najpierw cię ubiorę. - naciągną mu do końca bokserki przez przypadek pchając Dragneela do tyłu.
- He?! Wolę sam! Nie chcę twojej pomocy!
- Nie sprzeciwiaj się swemu panu. - warkną niecierpliwy , szybko uporał się ze spodniami. - Wstawaj. - różowowłosy wykonał polecenie a czarnowłosy nałożył na niego podkoszulek i sweter , i złapał go za nadgarstek. -Chodź. - wziął po drodze jeszcze smycz i obrożę , dzisiaj już mu odpuści noszenie tego , ale jutrooo ,, hyhy"
- Gdzie twoja koszula?
- Zgubiłem.
- No tak , zapomniałem , ekshibicjonizm jest niewyleczalny , jak sadystyzm.
- Tak samo masochizm, -dogryzł.
- Hy! - udał obrażonego.
- Ej , nie obrażaj się , przecież , to nic złego , wręcz przeciwnie , to dobra cecha.
- Dobra , bo ty ją perfidnie wykorzystujesz! - prychną.
- Tak chcesz się bawić? - powiedział z pulsującą żyłką , i zatrzymał się.
- Co ty robisz?! - przestraszył się gdy Gray wyczarował znów te cholerne kajdanki!
- Nic , tylko się zabezpieczam , możesz się obrazić , ale wtedy zakuje cię w te kajdanki i sam wiesz co dalej. - mówił z chytrym uśmiechem , oczywiście dziś blefował , był zmęczony i chciał spać , a jutro by to zrobił , chyba.
- Dobra , rozumiem , mam po prostu już nic niepotrzebnego mówić i nie robić. - lodowymag kiwną tylko na to głową.
- Chodźmy już. Zmęczony jestem.
- Ja też. - I tak ruszyli w stronę zachodzącego słońca do domu. A tak serio , po drodze potknęli się o coś i wrąbali do kanału aż wyłowił ich jakiś przypadkowy facet , przepływający gondolą , dopiero później dotarli do mieszkania.
Następny dzień , po śniadaniu
Stacja w Magnoli:
- Nie wsiądę tam! Nigdy! - wrzeszczał.
- Natsu...
- Gray przestań.
- Natsu. - warkną.
- Agrrr! Ludzie się gapia.
- I co z tego?! Natsu.
- Gray..
- Wsiadaj do tego pociągu!
- Nie! - próbował się wyrwać z ucisku czarnowłosego który próbował wpakować go do pociągu.- Wolę pieszo , to jest blisko.
- Ale pociągiem szybciej! Nie marudź tylko się słuchaj.
- Ugh...- w końcu się poddał , cholera , Fullbuster ciągle przypomina mu o zakładzie!
- Ej Gray! - zawołała Lucu.
- Co?! Właśnie udało mi się wpakować tego kretyna!
- Ale to nie nasz pociąg , nasz jest za godzinę! - słysząc to salamander szybko wyskoczył z pojazdu i podbiegł do blondynki przytulając ją.
- Dziękuję Luce , życie mi uratowałaś. - zapłakał.
- A to nic takiego hehe. - brązowooka trzymała w ręce jakieś kartki , a teraz jej one wypadły.
- He? - zainteresował się mag lodu i podniósł jedno.
- O , Lucy , masz zdjęcia.
- O Lucy przyniosłaś zdjęcia? Jakie? Pokaż. - tym razem odezwała się Erza i tak wszyscy zaczeli oglądać zdjęcia.
- To było z treningu na plaży , mam rację? - spytała Scarlet.
- Tak . O ile pamiętam wtedy dołączyli do nas inni , Elfman , Lissana , Mira , Gajeel z Lilim , Cana. O! I jeszcze byli tam Jet i Droy ale Droy w tym czasie jadł przy bufecie a Jet zrobił zdjęcie. - powiedziała z uśmiechem.
- Łał , Luce masz niezłą pamieć.
- Co nie? - odpowiedziała różowowłosemu. - A to zrobiłeś ty Natsu , następnego dnia. - wskazała na następne.
- Ja? Nawet dobrze wyszło.
- Hm , z tego co pamiętam , ty Gray prawie ciągle się wtedy na niego gapiłeś. Widziała! Ślinka co ciekła. - powiedziała z gwiazdkami w oczach.
- He?! Ja nie...
- Oo nawet teraz ci trochę pociekło jak spojrzałeś na zdjęcie.
- Wcale nie!
- Leeeeciii ci.
- Przewidziało ci się. - otarł szybko twarz rękawem.
- Ty chyba chciałeś pożreć Natsu samym wzrokiem w tamtej chwili.
- Mówię że się nie gapiłem!
- Gapiłeś , i to jak. A ty nic nie zauważyłeś? - spojrzała na Dragneela.
- Nie , nic. Gray , to prawda?
- Grrr... A niech będzie! Gapiłem się! I co? Zabroni ktoś?
- Tak , ja mógłbym ci zabronić , gdybym wtedy widział.
- To szczęście że nie widziałeś.
- He?! Ta miałeś szczęście. A teraz pokaż następne. - i tak zrobił. Pokazał następne.
- A to to gdzie?
- To była misja w Otto , jakiś turysta przechodził i zrobił to zdjęcie akurat w chwili gdy mieliśmy przejść schodami do posiadłości zleceniodawcy. Ach , ale jaki on miał tam arsenał broni. - rozmarzyła się szkarłatnowłosa.
- Ta , wiemy to Erza , bo później o tym ciągle mówiłaś.
- Coś ci nie pasowało. - przeszyła czarnowłosego lodowatym spojrzeniem.
- A to kurde co ma być?! Erza! Natsu!
- Spokojnie Gray. To było od razu po zniszczeniu Rajskiej Wierzy , Natsu rozpłakał się wtedy ze szczęścia.
- Wcale nie płakałem!
- Tak , tak.
- A dlaczego byliście w takiej pozycji.
- W jakiej pozycji?! Natsu jest dla mnie jak brat , po prosu wtedy potrzebował kogoś. Nie bądź zazdrosny. - warknęła zezłoszczona.
- Nie jestem zazdrosny. - prychną.
- O! Pamiętam to! Byliśmy wtedy z Natsu na Festiwalu w Cruxus i zrobiliśmy zdjęcie w budce , a później się podpisaliśmy.
- A kto dorysował to serduszko? - spytał podejrzliwie.
- To Natsu.
- Natsuuu...
- Nie patrz tak na mnie , wtedy byliśmy tylko przyjaciółmi , więc nie masz o co się wścikać.
- Nie wścikam się!
- Taa , na pewno..
-NO TO , TO KURWA PRZESADA!!! - wykrzyczał tak że większość ludzi na peronie zwróciła na nich uwagę.
- Nie tak głośno idioto , uspokój , się. - powiedział różowowłosy.
- Gray nie denerwuj się...
- Dobra. - zrobił wdech na uspokojenie. - A teraz mi to wytłumaczcie.
- To , to akurat ja naszkicowałam , wtedy byliśmy na imprezie u Szablozębnych i wszyscy oprócz mnie się schlaliście , że na drugi dzień nic nie pamiętaliście. Widziałam wtedy tą scenę przy ich barze , tyle że Natsu później się wyrywał i bełkotał że jest za młody na .... sami wiecie. Noi naszkicowałam to a później pomogłam mu pozbyć się Stinga.
- Trzymaj się od niego z daleka Natsu , nikomu cię nie oddam.
- Ale on był wtedy pijany tak jak ja , jak wszyscy , nie wiedział co robi , ja go zresztą słabo znam.
- Właściwie to oprócz mnie , to ... jeszcze tylko Sting był rzeźwy.
- Co?!! - tym razem wykrzyczał zdumiony salamander a policzki okrył lekki róż. - Ale... dlaczego?
- Oj , Natsu , nawet dziecko by zauważyła że ten blondyn coś do ciebie czuje , i chciał wykorzystać sytuację że jesteś pijany , ale widocznie mu się nie udało. - odezwała się ponownie Scarlet.
- Dobra , zapomnijmy o tym.
- Ja mu tego nie zapomnę , jak go spotkam to nie ręczę za siebie. - mrukną Fullbuster.
- To jest ładne. - stwierdził zadowolony lodowy mag. - Masz talent Lucy.
- Dzięki. Heppy mówił mi bym narysowała was obu bo mówił że się lubicieee.
- Heppy! To prawda?! - kotek tylko popatrzył na swojego przyjaciela uśmiechnięty.
- Aye.
- Kiedy?
- Dawno.
- Dokładnie?
- Dwa miesiące temu.
- Zabiję cię.- wysyczał.
- Aye?
- Zostaw go. Dobrze zrobił że kazał jej to narysować.
- Pfff , może tobie się podoba ale mi nie!
- Bo nie musie. Lucy , zrobisz mi później kopie?
- No jasne.
- Ej chodźcie bo pociąg już przyjechał .
- Aya! - i tak najsilniejsz drużyna z Fairy Tail , wyruszyła na kolejną misję...








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz