niedziela, 7 lutego 2016

One-Shout (HichiIchi) - List...

,, CIAO AMIGOS! POSTANOWIŁAM DODAĆ W KOŃCU JAKIŚ ONE-SHOT. I NIE JESTEM DO KOŃCA PEWNA  CZY MI SIĘ UDAŁ :(  JAK COŚ TO MÓWCIE CO MOGĘ ZMIENIĆ. A TERAZ SIĘGNIJMY OPINI DOBRZE ZNANYM NAM BOHATEROM.....
ICHIGO - OBYŚ DOBRZE NAPISAŁA I ŻEBY TYLKO TO NIE BYŁO O MNIE -.- 
AUTORKA - WIESZ ... TO JEST STRONA ONE-SHOUT OGÓLNIE O TOBIE I HICHIGO WIĘC MYŚLAŁAM ŻE PIERWSZY ONE-SHOT POWINNIEN ODDAWAĆ TEMATYKE TEGO. ;)
ICHIGO - CO?! NIEE! TYLKO NIE TOOO! 
HICHIGO - OJ ICHI , ICHI.  A JA TAM CHĘTNIE ZOBACZE TO JESZCZE RAZ :D
ICHIGO - JESZCZE RAZ???
AUTORKA - A NO TAK SHIRO JUŻ TO WIDZIAŁ BO MU POZWOLIŁAM ZOBACZYĆ PRZED OPUBLIKOWANIEM :)
ICHIGO - A DLACZEGO JEMU , A NIE MI?
HICHIGO - BO GDYBYŚ TO ZOBACZYŁ TO BYŚ TO ZNISZCZYŁ ZANIM BY OPUBLIKOWANO.
ICHIGO - TO CO TAM JEST NAPISANE ŻE NIE MOGŁEM??!!!
HICHIGO - HIHI , ZOBACZYSZ ICHI , ZOBACZYSZ :D
ICHIGO - ZACZYNAM SIĘ BAĆ  ; . ; .....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

LEŻAŁ NA  ZIMNYM CEMENCIE  OPIERAJĄC  SIĘ O LODOWATĄ ŚCIANĘ. BYŁ W TYM MIEJSCU PRZYKUTY ŁAŃCUCHAMI , MIAŁ JE NA NADGARSTKACH , KOSTKACH I NAWET NA SZYI. BYŁ WYCZERPANY , JUŻ NAWET NIE MIAŁ JAK SIĘ UBRAĆ. TAK JAK ,,ON" MU TO POWIEDZIAŁ , TO BYŁA JEGO ,,KARA" ZA  MAŁY BŁĄD KTÓRY POPEŁNIŁ. NIBY MÓWI ŻE  W TEN SPOSÓB CHCE GO OCHRONIĆ PRZED ŚWIATEM ALE JAKOŚ MU NIE WIERZY. ,,ON" PO PROSTU CHCIAŁ GO ODIZOLOWAĆ OD CAŁEGO ŚWIATA I MIEĆ SWOJĄ WŁASNĄ  , OSOBISTĄ ,,ZABAWKĘ" . MIAŁEM SZANSE UCIEC , A NIE WYKORZYSTAŁEM JEJ. I CIĄGLE NIE WIEDZIAŁ DLACZEGO JEJ NIE WYKORZYSTAŁ. DLACZEGO? DLACZEGO MU NA TO POZWALAM? MYŚLAŁ ZROZPACZONY. JEDNAK ODPOWIEDZ BYŁA ZBYT OKRUTNA. KOCHAM GO! NA PRAWDĘ GO KOCHAM! TYLKO DLACZEGO POZWALAM MU NA ,,TO"?!!  NIE WYTRZYMAM!  TO PRAWDA , MIAŁ JUŻ DOŚĆ , ŻAŁUJE JUŻ NAWET ŻE NIESZCZĘŚLIWIE ZAKOCHAŁ SIĘ W ,,NIM". GDYBY NIE BYŁ TAKI NAIWNY , MOŻE TERAZ BYŁBY JUŻ DALEKO Z TĄD. A TERAZ JEST TU , CAŁY SPOCONY Z WYSIŁKU , A Z POMIĘDZY JEGO NÓG WYPŁYWA SZKARŁATNA KREW.  NIENAWIDZE GO! A JEDNOCZEŚNIE KOCHAM! BŁAGAM ,  NIECH KTOŚ MNIE Z TĄD ZABIERZE! CIĄGLE MIAŁ NADZIEJĘ ŻE WYDOSTANIE SIĘ Z JEGO SIDEŁ , JAK BARDZO SIĘ MYLIŁ. I NAGLE CAŁA NADZIEJA PRYSŁA GDY ZJAWIŁ SIĘ ,,ON".OTWORZYŁ DRZWI DO POMIESZCZENIA POPATRZYŁ NA SWOJEGO ,,WIĘŹNIA" Z TRIUMFEM I POŻĄDANIEM. ICHIGO NAWET NIE CHCIAŁ NA NIEGO PATRZEĆ , GŁOWA BEZWŁADNIE WISIAŁA MU DO PRZODU.. - ICHIGO. - POWIEDZIAŁ ŁAGODNIE I PODSZEDŁ DO NIEGO. PIĘKNY.~  POMYŚLAŁ GDY POPATRZYŁ NA OBRAZ PRZED NIM. MIMOWOLNIE UŚMIECHNĄ SIĘ SAM DO SIEBIE. KUROSAKI SIEDZIAŁ OPARTY O ŚCIANĘ , NAGI , RĘCE OPADAŁY BEZWŁADNIE  WZDŁUŻ , NOGI W ROZKROKU ,  JESZCZE TE KAJDANY , I TA NA SZYI WYGLĄDA JAK OBROŻA. CHOLERNIE PODNIECAJĄCY WIDOK.  ZROBIŁO MU SIĘ CIASNO POD PODBRZUSZEM. KUCNĄŁ MIĘDZY JEGO NOGAMI I UNIÓSŁ PODBRÓDEK DO GÓRY PATRZĄC NA JEGO PIĘKNĄ I GŁADKĄ TWARZ , RÓŻOWE POLICZKI PRAWDOPODOBNIE OD PŁACZU , ZAMGLONE OCZY I ROZCHYLONE , KUSZĄCE USTA. ZACHĘCAJĄCY WIDOK.  NIE WYTRZYMAM! JUŻ CHCIAŁBY MU COŚ ZROBIĆ , TA BARDZO KUSIŁO GO TO CIAŁO , MYŚL ŻE MOŻE Z NIM ZROBIĆ CO CHCE JESZCZE BARDZIEJ GO PODNIECAŁA. - ICHIGO - KUROSKI NIE ZAREAGOWAŁ , NIE MIAŁ SIŁY , A JENAK ZADRŻAŁ GDY POCZUŁ DOTYKAJĄCE GO WSZĘDZIE DŁONIE. PRZESTAŃ! NIE CHCIAŁ TEGO ZNOWU. ZACZĄŁ SIĘ GO BAĆ. PRZYCHODZI TU CO DWIE GODZINY I GO TORTURUJE ALBO WYKORZYSTUJE , TO STRASZNE. ZACISNĄ MOCNO OCZY BYLE TYLKO NIE ZROBIĆ CZEGOŚ CO ZNOWU NIE SPODOBA SIĘ JEGO KATOWI.  CZEMU ! CZEMU MUSIAŁEM SIĘ ZAKOCHAĆ W NIM! CZEMU!? SZKODA TYLKO ŻE NIE WIEDZIAŁ ŻE HICHIGO DARZY GO TYM SAMYM UCZUCIEM CO ON JEGO. JAK JA GO KOCHAM. KOCHAM GO CAŁEGO , KOCHAM! CHOĆ WIEM ŻE PEWNIE MNIE NIENAWIDZI , ALE TO NIEWAŻNE. TERAZ JEST JUŻ MÓJ! MÓJ , MÓJ , MÓJ. TYLKO MÓJ! - JESTEŚ MÓJ. ROZUMIESZ? - TAK. - POWIEDZIAŁ CIĄGLE Z ZAMKNIĘTYMI OCZAMI. GŁOS MU DRŻAŁ. MIAŁ ŚWIADOMOŚĆ ŻE SHIROSAKI NAPAWAŁA GO WIĘKSZYM STRACHEM , ALE WZBUDZAŁO TEŻ W NIM NIEWIADOME CIEPŁO NA TE SŁOWA. HICHIGO UŚMIECHNĄ SIE I ZATRZYMAŁ RĘCE NA JEGO KROKU ,ZŁAPAŁ GO I ZACZĄŁ PORUSZAĆ. I TU WŁAŚNIE GDY TO ROBIŁ MIAŁ WĄTPLIWOŚCI ŻE ICHIGO GO NIENAWIDZI. A ICHIGO NIE WIEDZIAŁ DLACZEGO ZAWSZE PODOBAŁO MU SIĘ GDY SHROSAKI MU TO ROBIŁ. , DLACZEGO SIĘ TYM PODNIECAŁ. ZACISKAŁ ZĘBY BY ŻADEN DŹWIĘK NIE OPUŚCIŁ JEGO UST JEDNAK NA NIC SIĘ TO ZDAŁO GDYŻ ALBINOS POCIĄGNIĘCIEM ŁAŃCUCHA NA SZYI WYRAZIŁ SIĘ JASNO.  KUROSAKI NIE SPRZECIWIŁ SIĘ.  JĘCZAŁ TERAZ Z PRZYJEMNOŚCI.- PRZE.....STAŃ. - ODWAŻYŁ SIĘ WYRAZIĆ SWÓJ PROTEST.  HICHIGO ZATRZYMAŁ SWOJĄ RĘKĘ I SPOJRZAŁ W TWARZ NASTOLATKA Z GNIEWEM.- CO POWIEDZIAŁEŚ? - ZACISNĄ MOCNO RĘKĘ NA JEGO CZŁONKU . ICHIGO WSTRZYMAŁ ODDECH. - MAM PRZESTAĆ? CZY TY WŁAŚNIE POWIEDZIAŁEŚ ŻE MAM PRZESTAĆ?! - WARKNĄ NIEZADOWOLONY ZE SŁÓW RUDOWŁOSEGO.  TERAZ MAM POWÓD BY TO ZROBIĆ.  UŚMIECHNĄ SIĘ DIABOLICZNIE. WYCIĄGNĄŁ ZA PLECÓW NÓŻ I ZROBIŁ LEKKIE NACIĘCIE NA OBOJCZYKU CHŁOPAKA . ICHIGO SYKNĄ , A NAKRĘCONY TYM CICHYM DŹWIĘKIEM ALBINOS ZACZĄŁ ZNÓW PORUSZAĆ RĘKĄ JESZCZE SZYBCIEJ A TAKŻE ROBIŁ PŁYTKIE NACIĘCIA NA SKÓRZE KUROSAKIEGO , WPRAWIAJĄC GO W OBŁĘD , NIGDY NIE ROZUMIAŁ JAK MOŻNA ROBIĆ DWIE RZECZY W TYM SAMYM CZASIE. . BŁAGAM. NIECH TO SIĘ JUŻ SKOŃCZY. - SPRÓBUJ TERAZ MNIE POWSTRZYMAĆ. - ICHIGO MILCZAŁ. - NO DALEJ. POWIEDZ TO. BŁAGAJ BYM PRZESTAŁ! - GDY CHŁOPAK DOSZEDŁ  ALBINOS POSTANOWIŁ SPRÓBOWAĆ CZEGOŚ NOWEGO CO ZAWSZE CHCIAŁ. W TYM CELU ODSZEDŁ NA CHWILĘ OD KUROSAKIEGO BY NASTĘPNIE WRÓCIĆ Z RZECZĄ KTÓRA PRZESTRASZYŁA CHŁOPAKA NIE NA ŻARTY.- PROSZĘ ... NIE RÓB TEGO. - POWIEDZIAŁ , JAKI ON SŁODKI , ICHI , CHCĘ ŻEBYŚ ZNÓW BYŁ MÓJ. JESZCZE TYLKO CHWILA. UWIELBIAŁ JAK  RUDOWŁOSY GO BŁAGAŁ , UWIELBIAŁ GDY CIERPIAŁ , PAMIĘTAŁ GDY BYŁ KIEDYŚ SZCZĘŚLIWY ,  GDY BYŁ ODWAŻNY LUB ULEGŁY , UWIELBIAŁ KAŻDE JEGO ZACHOWANIE , WŁAŚNIE DLATEGO POMYŚLAŁ ŻE ZA CZĘSTO BYŁ SZCZĘŚLIWY , WIĘC  DWA TYGODNIE TEMU  ZROBIŁ COŚ CO ZUPEŁNIE ZMIENIŁO JEGO ŻYCIE  , UWIĘZIŁ GO ,  ALE NIE TYLKO DLATEGO ŻE TAK POMYŚLAŁ ,  UŚWIADOMIŁ SOBIE ŻE  UWIELBIAŁ PATRZEĆ NA NIEGO  GDY BYŁ ULEGŁY , POSŁUSZNY , GDY BYŁ ZDANY NA JEGO ŁASKĘ , CHCIAŁ TEŻ W KOŃCU SIĘ W NIM ZATAPIAĆ BEZ PRZERWY BO NIE WYTRZYMYWAŁ TEJ DZIELĄCEJ ICH ODLEGŁOŚCI , MIAŁ DOŚĆ POMAGANIA SOBIE RĘKOMA , TO GO WCALE NIE ZADOWALAŁO. ALE TERAZ GDY OSIĄGNĄ WSZYSTKO CO CHCIAŁ , BRAKOWAŁO MU JEDNEJ RZECZY KTÓREJ NIE ZDOBĘDZIE NAWET GDYBY ROZKAZAŁ LUB TORTUROWAŁ CHŁOPAKA. - SHIRO-SAMA - SŁYSZĄC SWÓJ PRZYDOMEK POSTANOWIŁ POZWOLIĆ MU DOJŚĆ DO SŁOWA , CO NIGDY SIĘ NIE ZDARZYŁO. MOŻE JEDNAK POWINIEN TEGO NIE ROBIĆ? BO TO CO USŁYSZAŁ ... - CZEMU JA? DLACZEGO? - ,.. NIE WIEDZIAŁ JAK ODPOWIEDZIEĆ. CHŁOPAK MÓWIŁ CICHO I NIEPEWNIE. HICHIGO ZNAŁ ODPOWIEDŹ NA JEGO PYTANIE , ALE POSTANOWIŁ NA RAZIE NIC NIE MÓWIĆ. ZAMIAST TEGO RZUCIŁ WIBRATOR I PODSZEDŁ DO NA NOWO PRZESTRASZONEGO NASTOLATKA , OPUŚCIŁ SWOJE SPODNIE I PODSTAWIŁ SWÓJ KROK POD TWARZ ICHOGO. TEN NIE CHCĄC DOSTAĆ , WZIĄŁ GO CAŁEGO DO UST , JEDNAK ALBINOS WEPCHNĄ GO GŁĘBIEJ TAK ŻE CHŁOPAK PRAWIE SIĘ NIM DŁAWIŁ ALE I TAK ZACZĄŁ PORUSZAĆ SZYBKO GŁOWĄ BY JAK NAJPRĘDZEJ SIĘ TO SKOŃCZYŁO. SHIROSAKI ZŁAPAŁ GO ZA WŁOSY I SAM NADAŁ JESZCZE SZYBSZE TEMPO. CZUŁ TAKIE BŁOGIE UCZUCIE , I PO CHWILI SPUŚCIŁ SIĘ W JEGO USTA .  KUROSAKI BEZ SŁOWA POŁKNĄ WSZYSTKO. I W KOŃCU NADESZŁA OSTATNIA CZĘŚĆ TORTURY. SHIRO USTAWIŁ SIĘ PRZY JEGO WNĘTRZU A JEGO NOGI SAM OPLÓTŁ SOBIE WOKÓŁ PASA , I NARESZCIE WSZEDŁ DO TEGO CIASNEGO WNĘTRZA CHŁOPAKA.  TAK CIEPŁO~ JAK JA TO KOCHAM ~ JEGO KOCHAM~ ZNOWU JESTEŚ MÓJ , ICHI , W KOŃCU , NIGDY MI SIĘ TO NIE ZNUDZI , PATRZĄC NA TWĄ TWARZ CHCĘ ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ!  NIE POWSTRZYMUJĄC EMOCJI , PORUSZAŁ SIĘ SZYBKO I MOCNA RÓWNOCZEŚNIE , BEZ PRZERWY ATAKUJĄC W PROSTOTĘ CO ZAWSZE DZIWIŁO ICHIGO , DZIWIŁO ŻE JEMU TEŻ CHCIAŁ SPRAWIĆ PRZYJEMNOŚĆ. DLACZEGO? TO PYTANIE ZAWSZE CISNĘŁO MU SIĘ NA USTACH , OD POCZĄTKU TEJ CHOREJ SYTUACJI. - DLACZEGO JA? - SPYTAŁ PONOWNIE. ALE ALBINOS NIE CHCIAŁ TEGO SŁYSZEĆ.- ZAMKNIJ SIĘ. - WARKNĄ . SKUPIAJĄC SIĘ NA GŁĘBSZYCH RUCHACH.. ICHIGO KRZYCZAŁ JAK NAJGŁOŚNIEJ , NIE TYLKO Z BÓLU . NIGDY NIE ROZUMIAŁ CZEMU SPRAWIAŁO MU TO ODROBINĘ PRZYJEMNOŚCI. - ICHIGO.... - POWIEDZIAŁ ŁAGODNIE CAŁUJĄC GO W CZOŁO , ZAWSZE TAK ROBIŁ GDY DOCHODZIŁ , ZACZYNAŁ BYĆ ŁAGODNIEJSZY , CO ZNACZYŁO DLA CHŁOPAKA TYLKO JEDNO. TO ŻE JEGO KAT NIE PRZYJDZIE TU PRZEZ DŁUŻSZY CZAS BO BYŁ ZASPOKOJONY NA DŁUGO. DOSYĆ! KONIEC Z TYM! MAM DOŚĆ! POKAŻE MU CO CZUJE!  I Z TĄ MYŚLĄ , PIERWSZY RAZ ODKĄD TU TRAFIŁ POPATRZYŁ NA NIEGO Z DETERMINACJĄ I JEDNOCZEŚNIE ŻALEM W OCZACH BY WYPOWIEDZIEĆ TO CO CISNĘŁO MU SIĘ NA USTACH OD POCZĄTKU ZNALEZIENIA SIĘ TU.
- MAM DOŚĆ , ROZUMIESZ! MAM DOŚĆ TEJ CHOREJ SYTUACJI , MAM DOŚĆ CIEBIE! NIENAWIDZĘ CIĘ! WYPUŚĆ MNIE Z TĄD! CO OSIĄGNIESZ WIĘZIENIEM MNIE I TORTUROWANIEM?! NIE JESTEM ZABAWKĄ KTÓRĄ MOŻESZ UŻYWAĆ KIEDY CHCESZ! JESTEM CZŁOWIEKIEM , MAM UCZUCIA! A TY.... TY! ....TY NISZCZYSZ MNIE!  I FIZYCZNIE I PSYCHICZNIE , NISZCZYSZ MNIE OD ŚRODKA , MÓWISZ ŻE JESTEM TWÓJ! MÓWISZ TAK Z CHOREGO PRAGNIENIA ZASPOKOJENIA SIĘ! I NIE ROZUMIEM DLACZEGO JA?! CZEMU JA , A NIE KTOŚ INNY?!! JA NIE CHCĘ! NIE CHCĘ BY OSOBĄ KTÓRA MNIE KRZYWDZIŁA BYŁ TY! NIE CHCE BY KRZYWDZIŁA MNIE OSOBA W KTÓREJ CHORO SIĘ ZAKOCHAŁEM!
HICHIGO ZAMUROWAŁO.. PRZESTAŁ SIĘ PORUSZAĆ. SPOJRZENIE ICHIGO JAK I SŁOWA WZBUDZIŁY W NIM ŻAL DO SAMEGO SIEBIE . TERAZ ZACZNIE SIĘ NIENAWIDZIĆ ZA TO CO ZROBIŁ. SPUŚCIŁ GŁOWĘ TAK ŻE KRZYWKA ZASŁANIAŁA MU OCZY . PODNIÓSŁ RĘKĘ DO GÓRY A ICHIGO MYŚLĄC ŻE ZOSTANIE UDERZONY ZA TO CO POWIEDZIAŁ ZACISNĄ MOCNO POWIEKI I ODWRÓCIŁ TWARZ W LEWĄ STRONĘ.  JEDNAK  STAŁO SIĘ INACZEJ. RĘKA ALBINOSA SPOCZĘŁA NA LEWYM POLICZKU CHŁOPAKA ODWRACAJĄC JEGO TWARZ NA WPROST TWARZY SHIROSAKIEGO. TEN DELIKATNIE ZACZĄ ZBLIŻAĆ SWOJE USTA DO JEGO , ŁĄCZĄC JE W NAMIĘTNYM POCAŁUNKU KTÓREGO ICHIGO NIGDY BY SIĘ NIE SPODZIEWAŁ. BYŁ TAK ZASKOCZONY ŻE OTWORZYŁ SZEROKO OCZY KTÓRE MIAŁ ZAMKNIĘTE I NAWET NIE ODDAŁ POCAŁUNKU. GDY ALBINOS SIĘ OD NIEGO Z TRUDEM ODERWAŁ ,(PONIEWAŻ CHCIAŁ DŁUŻEJ GO CAŁOWAĆ)  ZROBIŁ COŚ CO KUROSAKI JESZCZE BARDZIEJ SIĘ NIE SPODZIEWAŁ. ROZKUŁ GO .  ROZKUŁ WSZYSTKIE KAJDANY , JEDNAK ZOSTAWIŁ TĄ NA SZYI , SĄDZĄC ŻE RUDOWŁOSY WYGLĄDA W NIEJ SŁODKO.  NIE ZMIENIAJĄC  POZYCJI WZIĄŁ JEGO TWARZ W OBYDWIE DŁONIE I SPOJRZAŁ PROSTO W TE ZDZIWIONE OCZY.
ICHOGO .... TO WYDA CI SIĘ DZIWNE. ALE PRAWDĄ JEST ŻE ..... NIE CHCĘ KOGOŚ INNEGO. DLACZEGO TY? TO PROSTE , CHCĘ TYLKO CIEBIE , NIKOGO INNEGO. JESTEŚ MÓJ , ZROZUM TO. POWIEM CI COŚ: GDY BYŁEŚ JESZCZE WOLNY , JA .... OD POCZĄTKU CZUŁEM DO CIEBIE BARDZO DUŻO. NIE BAWIĘ SIĘ TOBĄ , WIEM ŻE MASZ UCZUCIA , TYLKO ŻE JA .... NIE PRZESTRASZ SIĘ TEGO ALE JA CHYBA ... MAM OBSESJĘ NA TWOIM PUNKCIE . INNYMI SŁOWY ............. KOCHAM CIĘ. TAK BARDZO CIĘ KOCHAM MOJA TRUSKAWKO. - NAGLE NABRAŁ OCHOTY BY GO POCAŁOWAĆ. I ZROBIŁ TO , BARDZO SZYBKO I MOCNO , WKŁADAJĄC CAŁE ,SWOJE UCZUCIE BO  MÓGŁ  BY TO BYĆ OSTATNI RAZ, BO KUROSAKI PEWNIE TERAZ JEST ROZTRZĘSIONY I MOŻE ZROBIĆ JAKĄŚ GŁUPOTĘ. - JESTEŚ MÓJ. I TERA PROSZĘ TAKŻE O TWOJE POTWIERDZENIE. PROSZĘ ICHIGO , WIEM ŻE ŹLE ZROBIŁEM WIĘŻĄ CIĘ. SKRZYWDZIŁEM TWOJĄ DUMĘ , UPOKORZYŁEM , TORTUROWAŁEM , ALE PO PROSTU OSZALAŁEM , OSZALAŁEM BO NIE MOGŁEM CIĘ POCAŁOWAĆ , BO NIE WIEDZIAŁEM CZY PRZYJĄŁBYŚ MOJE UCZUCIE , TAK BARDZO CHCIAŁEM CIĘ MIEĆ NA WŁASNOŚĆ ŻE W KOŃCU ZWARIOWAŁEM , TRAKTOWAŁEM CIĘ JAK PRZEDMIOT I SATYSFAKCJONOWAŁO MNIE TO , TO ŻE JESTEŚ W KOŃCU MÓJ. ALE  BRAKOWAŁO MI JEDNEJ RZECZY I CIĄGLE BRAKUJE. ICHIGO ..... PROSZĘ SPRÓBUJ NA NOWO POKOCHAĆ TAKIEGO ŚWIRA JAK JA , ....JA OBIECUJE SIĘ ZMIENIĆ , NA PRAWDĘ , JUŻ NIGDY CIĘ NIE SKRZYWDZĘ , TYLKO PROSZĘ ... POKOCHAJ MNIE. JA NIE PRZEŻYJĘ BEZ CIEBIE. JESTEŚ MOIM ŚWIATŁEM OŚWIETLAJĄCY MI DROGĘ , I JEŚLI TO ŚWIATŁO MNIE ZOSTAWI , NIE BĘDĘ MÓGŁ IŚĆ DALEJ , BO NIGDY JUŻ NIE BĘDĘ MÓGŁ ZŁAPAĆ TEGO ŚWIATŁA , CIEBIE ZŁAPAĆ. KOCHAM CIĘ , KOCHAM  , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM , KOCHAM I BĘDĘ TO MÓWIŁ PUKI MI NIE UWIERZYSZ , CHOCIAŻ TO I TAK PEWNIE ZA MAŁO. - CIĄGLE PATRZYŁ MU W OCZY MÓWIĄC TO. TO BYŁA PRAWDA. ZAPADŁ W ZŁY TRANS Z KTÓREGO OBUDZIŁ SIĘ DOPIERO PO SŁOWACH I TWARZY ICHIGO KTÓRA WYRAŻAŁA WSZYSTKIE JEGO UCZUCIA JAKIE CZUŁ. TO GO OSTUDZIŁO. W KOŃCU PRZEJRZAŁ NA OCZY. CZEKAŁ TYLKO NA ODPOWIEDZ ICHIGO. JEŚLI TEN BĘDZIE CHCIAŁ ODEJŚĆ TO HICHIGO NIE JEST DO KOŃCA PEWNY CZY NIE ZWARIUJE I NIE ZAMKNIE GO ZNOWU W TYM MIEJSCU. A NAPRAWDĘ NIE CHCE ZNOWU TEGO ZROBIĆ , ZNOWU GO SKRZYWDZIĆ. A ICHIGO SPUŚCIŁ WZROK . I CO MAM TERAZ ODPOWIEDZIEĆ? CO MAM ZROBIĆ? KOCHAM GO ALE JEDNOCZEŚNIE NIE JESTEM NA RAZIE W STANIE WYBACZYĆ MU TO CO MI ZROBIŁ. CHOLERA! RAZ SIĘ ŻYJE , A J NIE CHCE TEGO ŻYCIA ZMARNOWAĆ. WÓZ ALBO PRZEWÓZ! Z NOWĄ NADZIEJĄ SPOJRZAŁ NA SWOJEGO , PRAWDOPODOBNIE BYŁEGO , KATA. 
- JA........- ZROBIŁ KRÓTKĄ PAUZĘ. - ..... JA SPRÓBUJĘ , TYLKO ..... MAM PROŚBĘ ..... JEŚLI MOGĘ! - DODAŁ OSTATNIE SŁOWA BARDZO SZYBKO BO NIE BYŁ DO KOŃCA PEWNY CZY NIE DOSTANIE ZA TO ŻE NIE POPROSIŁ O POWIEDZENIE CZEGOŚ. CIĄGLE NIE BYŁ PEWNY CO DO ODMIANY HICHIGO. LECZ NASTĘPNE SŁOWA ROZWIAŁY JEGO WĄTPLIWOŚCI.
- NIE PYTA SIĘ JUŻ O ZGODĘ , JESTEŚ JUŻ WOLNY , NIE BÓJ SIĘ MÓWIĆ. MÓWIŁEM CI ŻE SIĘ ZMIENIĘ. WIĘC MÓW ŚMIAŁO. - UŚMIECHNĄ SIĘ CZULE DO RUDOWŁOSEGO DODAJĄC MU OTUCHY. - WIĘC CO TO ZA PROŚBA?
- JA .... SPRÓBUJĘ CIĘ NA NOWO POKOCHAĆ TYLKO NA RAZIE ... CHCIAŁBYM OGRANICZYĆ MIĘDZY NAMI ODLEGŁOŚĆ.
- MOŻESZ TROCHĘ ROZWINĄĆ? - SPYTAŁ ŁAGODNIE NIE CHCĄC GO PRZESTRASZYĆ.
- ŻADNYCH BLIŻSZYCH DOZNAŃ , SEKSU ,  PRZYTULANEK , A TYM BARDZIEJ OCIERANIA SIĘ O MNIE. ŻADNEGO ,JAK NA RAZIE TRZYMANIA SIĘ ZA RĘCE , DOTYKANIA , NAWET CZUBKIEM PALCÓW. NAJLEPIEJ TRZYMAJMY ODLEGŁOŚĆ MIĘDZY SOBĄ JAKIEŚ ,,, TRZY METRY...
- AŻ TRZY? - SPYTAŁ SMUTNY , NA CO ICHIGO SIĘ TROCHĘ PRZESTRASZYŁ. HICHIGO TO ZAUWAŻYŁ. - NIE BÓJ SIĘ TYLKO SIĘ PYTAM , I OCZYWIŚCIE ZGADZAM SIĘ , WIEM ZE TERAZ PEWNIE NIE CHCESZ BYM W OGÓLE SIĘ DO CIEBIE ZBLIŻAŁ , ALE WOLAŁBYM ŻEBY JAK JUŻ TO BYŁY DWA METRY A NIE AŻ TRZY , CO TY  NA TO?
- DOBRZE. I JESZCZE .... MOŻEMY ZACZĄĆ OD POCZĄTKU?
- TAK MOŻEMY. 
- DZIĘKUJĘ.
- NIE DZIĘKUJ , TO JA POWINIENEM CI PODZIĘKOWAĆ ŻE DAŁEŚ MI DRUGĄ SZANSĘ. I TERAZ JA BYM CHCIAŁ CIĘ O COŚ POPROSIĆ ..... - TO MÓWIĄC WYSZEDŁ Z JEGO WNĘTRZA I DOTRZYMUJĄC SŁOWA ODDALIŁ SIĘ OD NIEGO O DWA METRY , CHOCIAŻ WOLAŁBY GO CHOCIAŻ PRZYTULIĆ , ALE WIEDZIAŁ ŻE JEGO ,,KRÓL" NIE JEST DO NIEGO DO KOŃCA PRZEKONANY , A NIE CHCIAŁ POGARSZAĆ SWOJEJ POZYCJI.
- O CO? - SPYTAŁ JUŻ PEWNIEJ, MOŻE JEDNAK MOŻE ZAUFAĆ ALBINOSOWI.
- GDY CIĘ TU UWIĘZIŁEM MÓWIŁEM ŻE BRAKOWAŁO MI JEDNEJ , JEDYNEJ RZECZY , KTÓRA BYŁA NAJCENNIEJSZA DLA MNIE......
- CZEGO? - TROCHĘ BYŁ CIEKAWY ALE TEŻ NIEPEWNY O CO CHODZI HICHIGO. ALBINOS UŚMIECHNĄ SIĘ PROMIENNIE.
- BRAKOWAŁO MI TWOJEGO UŚMIECHU ICHI. TWÓJ UŚMIECH. Z NICZYM NIE DA SIĘ GO PORÓWNAĆ. TO NAJCUDOWNIEJSZA RZECZ NA ŚWIECIE. UŚMIECHAJ SIĘ WIĘC. - GDY KUROSAKI TO USŁYSZAŁ MIMOWOLNIE UŚMIECHNĄ SIĘ NAJPROMIENNIEJ JAK UMIAŁ , NIE WIEDZIAŁ ŻE TYM UŚMIECHEM POTRAFIŁ ZMIĘKCZYĆ SERCE SHIROSAKIEGO. 
- SHIRO.... DZIĘKUJĘ.

 ~UŚMIECH TO NAJCENNIEJSZA RZECZ NA ŚWIECIE , DLA NIEGO MOŻESZ ZEŚWIROWAĆ BYLE TYLKO WIDZIEĆ JAK KOCHANA PRZEZ CIEBIE OSOBA UŚMIECHA SIĘ WYJĄTKOWO TYLKO DLA CIEBIĘ , JA ZEŚWIROWAŁEM. ALE JUŻ TO SIĘ NIE STANIE BO MAM CIEBIE ICHIGO. TWÓJ UŚMIECH TO DLA MNIE NAJCENNIEJSZA RZECZ JAK MOŻESZ MI PODAROWAĆ. ,, UŚMIECHAJ SIĘ WIĘC" ~                                              TEN LIST JEST TYLKO DLA CIEBIE ICHI. TO NASZA HISTORIA. I DOWÓD NA TO ŻE WIĘCEJ NIE POPEŁNIĘ TAKIEGO BŁĘDU JAK KIEDYŚ. OBIECUJĘ JESZCZE RAZ. NIEDŁUGO PRZYJADĘ Z EUROPY. CZEKAJ NA MNIE. KOCHAM CIĘ...
                                                            TWÓJ HICHIGO
PS. JUŻ JESTEŚ MÓJ. ZŁAPAŁEM
TWOJE ŚWIATŁO , NIE ZGUBIĘ JUŻ DROGI.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
AUTORKA - I CO? PODOBAŁO CI SIĘ ICHIGO?
ICHIGO - DAROWAĆ MOGŁAŚ SOBIE TĄ HISTORIĘ! CO TO MA BYĆ?! ŻE NIBY JA MIAŁBYM BYĆ WIĘZIONYM PRZEZ TEGO IDIOTĘ.
HICHIGO - ZWAŻAJ NA SŁOWA TRUSKAWECZKO.
ICHIGO - POWTÓRZ TO JESZCZE RAZ A...
HOCHIGO - TRUSKAWKA. MMM.... TRUSKAWKA ZAWSZE DOBRZE SMAKUJE.
ICHIGO - PRZESTAŃ!
HICHIGO - ALE CO JA ZROBIŁEM , PRZECIEŻ MÓWIĘ ŻE TRUSKAWKA TO DOBRY OWOC.
ICHIGO - TAAA , BO NA PEWNO O OWOC CI CHODZIŁO.
HICHIGO - A O CO INNEGO MOGŁO CHODZIĆ? :)
ICHIGO - TY DOBRZE WIESZ JUŻ O CO.
HICHIGO - NIE , NIE WIEM.
ICHIGO - NO KURDE  TEGO NIE POWIEM.
HICHIGO - TO MOŻE CI POMÓC?
ICHIGO - NIE DZIĘKUJĘ. / HEJ! MÓWIŁEM ŻE NIE / PUSZCZAJ! / SHIRO LUDZIE TO CZYTAJĄ! / SHIRO! ....
AUTORKA - NASI BOHATEROWIE WIDOCZNIE MAJĄ JUŻ CIEKAWSZE ZAJĘCIE NA GŁOWIE :) A JA SIĘ SPYTAM JESZCZE CZY WAM SIĘ PODOBAŁO? PISZCIE W KOMENTARZACH. I JEŚLI KTOŚ NIE ROZUMIE GDZIE TO SIĘ DZIEJE TO JUŻ WYJAŚNIAM:   HICHIGO I ICHIGO SĄ PRZYJACIÓŁMI OD DZIECIŃSTWA A HICHIGO OD POCZĄTKU BYŁ ZAKOCHANY W ICHIM I DALEJ WIECIE CO SIĘ STAŁO GDY DOROŚLI. A TO ŻE HICHI NAZWAŁ ICHIGO KRÓLEM ... NO PO PROSTU JAKOŚ MI PASOWAŁO I DODAŁAM.   NASTĘPNIE WYJAŚNIAM TEN LIST NA KOŃCU. OTÓŻ CAŁA TA TREŚĆ TO JAKBY POWIEDZIEĆ LIST ZAADRESOWANY DO ICHIGO. HICHIGO NAPISAŁ ICH HISTORIE A PÓŹNIEJ WYSŁAŁ. DLACZEGO BYŁ W EUROPIE? PO DWÓCH LATACH PO TYM INCYDENCIE NASI BOHATEROWIE BYLI JUŻ RAZEM. HICHIGO ZMIENIŁ SIĘ I STOPNIOWO ZACZĘLI RELACJE NA POZIOMIE PAR. A PIERWSZEGO RAZU CHYBA NIE MUSZĘ OPISYWAĆ. I PÓŹNIEJ ZAPROPONOWANO HICHIGO STUDIOWANIE PRZEZ MIESIĄC WE WŁOSZECH , W RZYMIE. I TAK WYSŁAŁ TEN LIST GDY PRZYPOMNIAŁ SOBIE TO CO SIĘ STAŁO.
ONE-SHOT MIAŁ BYĆ MIESZANKĄ EROTYZMU , HORROR  , HAPPY ENDU , Z ŻYCIA , PSYCHOLOGICZNY. NIE WIEM CZY SPEŁNIŁAM WSZYSTKIE WYMAGANIA. NO ALE PIERWSZE ONE-SHOTY NIE ZAWSZE SĄ DOBRE , WIĘC ZROZUMCIE. :)
TO TYLE. TAKŻE TERAZ MOGĘ DAĆ TEN NAPIS.......

                                                     THE END

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz