niedziela, 7 lutego 2016
One-Shot (Hichiichi) - Konfrontacja Filmowa☻
- Horror!
- Bajka!
- Horror!
- Bajka!
- Dlaczego akurat chcesz bajkę? Przecież to dla dzieci!
- Nie obrażaj mi tu Teletubisiów!
- Teletubisie to geje.
- Tak jak ty!
- Kurcze , faktycznie. - powiedział z drwiną w głosie albinos. Ichigo zdenerwowany już do maksimum , podszedł do niego i walną z całej siły w głowę.
- Teletubisie i koniec!
- Ał , niech ci będzie , ale później oglądamy Obecność.
- Która godzina?
- 19:00
- To już się zaczęło! Chodź! - pociągną hichigo za sobą. Gdy usiedli na kanapie albinos objął ramieniem rudowłosego a ten oparł swoją głowę na jego ramieniu.
- Będziesz mi później musiał to jakoś wynagrodzić. - szepnął mu do ucha całując jego płatek. Kurosaki zarumienił się na ten gest.
- Nie wystarczy ci że pooglądam z tobą później ten głupi horror? To będzie równa wtedy wymiana.
- Ale ja nie chce równej wymiany. Chcę ciebie. - mrukną wdychając zapach włosów rudowłosego. - Truskawki. - uśmiechną się do siebie.
- Znowu zaczynasz?
- Ale co ja takiego zrobiłem? - spytał zdziwiony. Ichigo tylko westchną.
- Już nic. Daj mi pooglądać. - Shiro nie wiedział co było takiego interesującego w bajkach dla małych dzieci. Jednak Kurosaki też wcale nie chciał oglądać tej bajki ale to lepsze niż oglądanie horroru po którym najpewniej będzie miał koszmar. Chociaż wiedział że Shiro nie odpuści i dopnie swego , chyba że ..... zajmie go ciekawszym zajęciem.
...
Wieczorynka się skończyła i albinos wyłączył telewizor. Szybko położył rudowłosego na kanapie i zachłannie pocałował. Jednak Ichigo odsuną go od siebie.
- A może weźmiemy prysznic? - spytał , wiedząc że ten pomysł spodoba się Hichigo.
- Dobra. - uśmiechną się chytrze i pociągną chłopaka do łazienki , zamkną drzwi i objął ramionami truskawkę. - Mogę cię rozebrać? - wyszczerzył się patrząc ciągle w te piękne oczka.
- Jesteś zboczony. - powiedział Kurosaki , jednocześnie była to też twierdząca odpowiedź na pytanie Hichigo. Albinos szybko pozbawił ubioru kochanka , jak i siebie. Stanęli pod prysznicem. Rudowłosy stał opierając ręce o ścianę a Shirosaki tuż z nim odejmując go w zaborczym uścicku. Właśnie takie chwile lubili , spokojne , gdy byli sami , nikt im nie przeszkadzał , no ale zawsze padną jakieś słowa które zrujnuje cały nastrój.
- Może już zacznę?
- Co zaczniesz?
- Pieprzyć cię. -odpowiedział bez żadnego skrępowania.
- Nie pozwoliłem.
- A czy ktoś cię pyta o zgodę? - uśmiech nie zszedł mu z twarzy gdy złapał nastolatka za biodra i polizał go po szyji , przez co na twarzy Ichigo pojawiły się urocze rumieńce.
- Może jednak pujdziemy pooglądać ten film? - westchną czując jak albinos ociera się o niego swoim krokiem.
- Później. Teraz mam ochotę na ciebie.
- Shiro....
Dzień później...
- Akcja!
- Komedia!
- Akcja!
- Komedia!
- Akcja!
- Akcje to ja ci mogę zafundować! Ale w łóżku!
- Tyłek , mnie boli po wczorajszym.
- A co mnie to obchodzi.
- Nawet nie próbuj! - zanim zdążył jeszcze raz zaprotestować już został rozbrojony.....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz